Pierwszy dzień konnych mazurskich wędrówek w towarzystwie mnóstwa latających "tubylców" spędziliśmy w siodle podziwiając dzikie mazurskie klimaty żywcem wzięte z książki "Dom nad rozlewiskiem"...
| Województwo: | warmińsko-mazurskie | ||
| Długość trasy: | 20,7 km | ||
| Czas przejazdu: | 2,45 h | ||
| Średnia prędkość: | 7 km/h | ||
| Najniższa wysokość: | 70 mnpm | ||
| Najwyższa wysokość: | 123 mnpm |
W pierwszej połowie lipca odbyliśmy wycieczkę w mazurskie lasy do ośrodka Vena Club w miejscowości Karłowo okolice Węgorzewa. Piękna lipcowa pogoda towarzyszyła nam przez całą drogę więc na miejsce dojechaliśmy w dobrych humorach pomimo kontroli straży granicznej, która nas przywitała 5 kilometrów przed miejscem docelowym. Po kilkunastominutowej weryfikacji przez pograniczników ruszyliśmy przez las i stanęliśmy przed pięknym miejscem otoczonym lasem w środku mazurskiej wsi.
Pierwszy dzień wędrówek rozpoczęliśmy od rozpoznania terenu, zobaczyliśmy Kanał Mazurski, przegalopowaliśmy kilka kilometrów leśnych tras, doszliśmy do miejsca gdzie nie było przejścia, zwiedziliśmy najbliższe jezioro, aby od drugiej strony dotrzeć do miejsca zakwaterowania. Jednym z elementów, który zaskoczył nas podczas konnych wędrówek było idealne zagospodarowanie pastwisk, na których przebywały okoliczne zwięrzęta. Każde z nich ogrodzone było solidnym pastuchem, który uniemożliwiał nam swobodne poruszanie się i zmiany kierunków






